Ta nadgryziona zębem czasu moneta – to 3 kopiejki z roku 1863. Pod datą powinny być jeszcze dwie litery (tzw. mintmark) oznaczający mennicę, w której ją wybito: EM – Jekatierinburg, albo WM – Warszawa. Niestety: są one zatarte i niewidoczne.

To duża, miedziana moneta: ma 32 mm średnicy i waży 15,36 g. Wybito ją w roku 1863. I tu – gdyby moneta potrafiła mówić – mogłaby się zacząć jej opowieść.

1863 – to przecież rok Powstania Styczniowego. Moneta była bita także w Polsce – więc mógł mieć ją w ręku jakiś powstaniec…

Dość dokładnie znam historię wydobycia tej monety na światło dzienne. Została ona wykopana z ziemi (stąd jej kiepski stan) w miejscu, gdzie kiedyś znajdowała się wieś Wierchnie Bołotowo, nad rzeką Szyłką, gdzieś między Kuengoj a Bołotowem w… Kraju Zabajkalskim.

Ale zaraz… Do Kraju Zabajkalskiego car zesłał polskich powstańców! Swego czasu doszło tam nawet do polskiego powstania…

A zatem – być może tymi trzema kopiejkami za chleb płacił polski powstaniec? A może jego żona płaciła za mleko dla dziecka? Tego nie dowiemy się nigdy…

Related Post

Nowy n(z)abytek Kilka dni temu dotarł do mnie nowy Chińczyk. A właściwie Chinka - bo ma dziurkę. Jak widać - moneta jest w niezłym stanie. I nic dziwnego: w porównani...
Liczymy na palcach Ocenia się, że na świecie żyje ponad 700 milionów ludzi, którzy nie potrafią czytać, ani pisać. Jeszcze w latach 80 ubiegłego wieku, co drugi mieszkan...
Wietnamki Moje dziecię wymyśliło niedawno, że skoro monety mają 'dziurki' - to są to 'samiczki'. A że latorośl jest prawie pełnoletnia, to wie o co chodzi i moż...
Korona św. Stefana Węgierska moneta z roku 1893 o nominale 20 fillerów urodą nie grzeszy. Ot, zwykły aluminiowy 'blaszak'. Na jej rewersie znajduje się korona św. Stefan...