Korona św. Stefana

Węgierska moneta z roku 1893 o nominale 20 fillerów urodą nie grzeszy. Ot, zwykły aluminiowy ‘blaszak’. Na jej rewersie znajduje się korona św. Stefana: obrosły legendami – podobnie jak Szczerbiec Chrobrego – symbol koronacyjny Węgier. Pokazuję tę monetę w kontekście zachowania rzeczniczki prasowej PiS podczas wizyty w węgierskim parlamencie: pomimo zakazu jej (czyli korony) fotografowania, ona i tak zrobiła zdjęcie i zamieściła je na swoim profilu na Tweeterze. No bo kto politykowi (czy rzecznik prasowy jest politykiem?) zabroni?… Czytaj dalej Korona św. Stefana

Kamień spadł mi z serca

Od znajomego dostałem powyższą monetę: jest to amerykańska, srebrna jednodolarówka z roku 1795 zwana ‘Draped Bust’ – czyli ‘udrapowany biust’. Włosy stanęły mi dęba ze strachu, bo prezent prezentem – ale mniej więcej miałem pojęcie ile ona kosztuje na rynku numizmatycznym. A kosztuje naprawdę sporo: za nieużywaną monetę zapłacono na aukcji 110 tysięcy dolarów! Średnia cena za nią oscyluje około 5 tys. USD. Dlaczego tak drogo? Owa moneta – to 27 gramów srebra próby  0,893 – ale nie to kształtuje cenę: wybito ich bowiem zaledwie kilkanaście tysięcy egzemplarzy.

I jak ja się zrewanżuję? Czytaj dalej Kamień spadł mi z serca